jak poruszać się po blogu?


Jak poruszać się po blogu?
Po prawej stronie znajduje się lista linków "TEMATY". Są to etykiety zgodne z tematami w podręczniku oraz określenie "Pokój nauczycielski". Po naciśnięciu którejkolwiek etykiety przenoszeni jesteśmy do grupy wpisów związanych z danym tematem. Będą tam ciekawostki, pomysły na urozmaicenie lekcji, ciekawe linki czy krótkie prezentacje dotyczące określonego tematu. Odnośnik "Pokój nauczycielski" prowadzi do notek związanych z pomysłami lub ogólnymi informacjami dotyczącymi przedmiotu podstawy przedsiębiorczości lub sposobami prowadzenia zajęć.
Każdy post można komentować. Komentarze w naszym zamierzeniu mają stanowić cenną wartość dla całego bloga, ponieważ pozwolą poznać Państwa opinie zarówno na temat podręcznika czy jego obudowy, jak również wymienić się doświadczeniami. Dlatego też serdecznie zapraszamy do lektury i zachęcamy do dyskusji.

niedziela, 8 grudnia 2013

:: coś za coś

Wydaje się, że wszechobecny kryzys powoli „odpuszcza”, a gospodarcza koniunktura powoli zaczyna nabierać rumieńców. Jednak w krajach Europy Południowej konsumenci nadal nie są w stanie zapłacić  na zaspokajanie wielu potrzeb. Spektakularnym przykładem takiego stanu rzeczy jest Volos, grecka miejscowość, leżąca między Salonikami a Atenami. W ostatnich latach rozporządzalny dochód jej mieszkańców spadł niemal o połowę. Skutki natychmiast stały się widoczne – ludzie, jak w każdej kryzysowej sytuacji, zaczęli uciekać od pieniądza i korzystać z wymiany barterowej. Żywność za usługę fryzjerską, ubrania za sprzęt AGD, zajęcia z jogi za serwis komputerowy – przykłady można mnożyć. Grunt, że wymiana „coś za coś” po prostu działa.
Z tego założenia wyszli również inicjatorzy tzw. barter week, którzy zaobserwowali, że konsumenci nie są zainteresowani posezonową obniżką cen i najzwyczajniej w świecie rezygnują z płatnego wypoczynku. Postawili zatem na oferty bezgotówkowego skorzystania z noclegu w pensjonacie lub  hotelu, zapłatą mogły być lekcje gry na instrumentach, muzycznych, konfitury domowej roboty, pobyt w SPA lub wycieczka do Rzymu. Stworzono specjalny portal, na którym zebrano zarówno propozycje miejsc noclegowych, jak również akceptowalne formy zapłaty. Każdy z użytkowników mógł również zaproponować własny pomysł na realizację płatności.  Taka forma okazała się strzałem w dziesiątkę, ponad włoskich 800 hoteli i pensjonatów zdecydowało się na przedłużenie akcji i oferowanie barterowych noclegów przez cały rok. W końcu puste pokoje oznaczają stratę, a wymiana barterowa pozwala ją ograniczyć. I o to chodzi!

piątek, 6 grudnia 2013

:: reklamacja na Facebooku

Muszę zadzwonić z reklamacją, miły głos w telefonie informuje mnie że mam do wybory 8 cyferek, klikam we właściwą, tam gra ładna melodyjka i kolejny wybór, chwile się zastanawiam, klikam 3, znowu melodyjka i już po chwili komunikat: połączenie nie może być zrealizowane, proszę poczekać na konsultanta. Znacie to? Na szczęście czasy się zmieniają, tak jak i formy załatwiania reklamacji. Okazuje się, że najszybciej problem można załatwić przez Facebooka Wszyscy zobaczą z czym mam problem, a w interesie marki będzie jak najszybsze go załatwienie.
Przekaz z mediów społecznościowych można podzielić na dwie kategorie: firmy gadające i firmy słuchające Te pierwsze zalewają nas informacjami zgodnie z wczesnej przyjętym kierunkiem, te drugie wsłuchują się uważnie w potrzeby klientów i dostarczają im właśnie tego czego potrzebują. Okazuje się, że dzięki social media klienci potrafią wręcz wymusić na firmie zmianę polityki wobec nich. Najgłośniejszym polskim przykładem jest profil antync+. Gdy nowa marka NC+ wchodziła na rynek po połączeniu platformy N i C+, oferta która skierowała do klientów nie tylko nie przypadła im do gustu, ale wręcz ich oburzyła. Fala krytyki na profilu antync+ i ogromna ilość rezygnacji z umów zmusiła firmę do zmian.
Dla wielu firm sprawna obsługa strony np. na Facebooku, na której klient będzie mógł załatwić swoją sprawę czy uporać się z problemem okazuje się o wiele tańszym rozwiązaniem niż zwiększenie obsady Call center. Poza tym sprawne działanie w takim miejscu na pewno będzie doceniane przez zainteresowanych i dobra nowina pójdzie dalej w ludzi. Nie od dziś wiadomo, że dobra opinia znajomego jest najlepsza formą reklamy no i najtańszą.

niedziela, 1 grudnia 2013

:: parasol ochronny

Ponad rok temu, 27 października 2012 r., spółdzielcze kasy oszczędnościowo – kredytowe zostały objęte państwowym nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Od 29 listopada bieżącego  pojawił się też nowy parasol ochronny. Klienci SKOK-ów mogą spać spokojniej, gdyż ich pieniądze powierzono pieczy Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Oznacza to, że każdy, kto zdeponował do 100 tysięcy euro ma gwarancję odzyskania w ciągu 20 dni roboczych całości swojego wkładu również w  razie bankructwa spółdzielczej kasy. Trzeba jednak pamiętać, że wspomniana możliwość dotyczy jedynie wpłat na konto lub lokat, a nie ma nic wspólnego z ryzykownymi produktami finansowymi, takimi jak jednostki  funduszy inwestycyjnych, produkty  ubezpieczeniowe czy  konta maklerskie. To z pewnością dobra wiadomość, biorąc pod uwagę fakt, iż połowa działających kas ma bardzo niski współczynnik wypłacalności, który zgodnie z przepisami ustawy powinien wynosić 4%. SKOK-i obsługują 2,6 mln klientów, którzy zostawili w nich 17 mld zł.

czwartek, 28 listopada 2013

:: co nas czeka w 2014 – trendy

1. Komputerowa odzież
I to nie tylko dla gadżeciarzy, ale dla każdego aktywnego użytkownika. Nowe rozwiązania technologiczne pomogą planować aktywność fizyczną i dbać o konsekwencję w jej uprawianiu. Tym samym po części zastąpią kosztowne porady osobistego trenera. Elektroniczny „tatuaż”, który dostarczy danych o stanie zdrowia (m.in. o pracy serca, mózgu i mięśni), T-shirt mierzący temperaturę i funkcje organizmu – to przykładowe projekty, nad którymi pracują naukowcy i specjaliści od technologii. Rynek takiej odzieży i akcesoriów w 2011 r. był wart 2 mld dol. Według przewidywań Landor Associates, do 2016 r. ma przynieść zyski na poziomie 6 mld dol.

2. Mężczyźni w kobiecych rolach
I wcale nie chodzi o nieprzyzwoitości. Coraz częściej role w gospodarstwach domowych się odwracają. Kobiety stają się tymi, które zarabiają pieniądze, a mężczyźni zajmują się domem czy opieką nad dziećmi. Dla przykładu, Dove wprowadził linię produktów Men+Care, a amerykańska firma DadGear zaprojektowała linię toreb dla ojców. Są one wyposażone w udogodnienia przydatne przy opiece nad dziećmi, np. przegródki na pieluchy.

3. Opakowania dwukrotnego użytku
Dla wielu marek dbanie o ekologię musi się opłacać, więc powstają opakowania które można wykorzystać do własnych celów. Duńska firma sprzedaje żarówki w opakowaniach, z których każdy klient może zrobić klosz na lampkę. Lu – francuska marka ciastek – wprowadziła natomiast pudełka, które po odpowiednim złożeniu stają się zabawkami dla dzieci.

4. Przyciągająca moc nowej marki
Nowe jest lepsze, bo jest nowe. Przynajmniej niektórzy tak to postrzegają. Okazuje się że jest ich nie mało i nowe marki znajdują swoich odbiorców. Ten trend jest zauważalny szczególnie w krajach rozwijających się. W Motors, marka luksusowych samochodów z Bliskiego Wschodu, powstała w lecie 2012 r. – i cieszy się popularnością nawet bez stojącej za nią historii. W Południowej Afryce natomiast mobilna aplikacja do przesyłania wiadomości, 2go, ma większą liczbę użytkowników niż Facebook.

5. Marki luksusowe w nowych odsłonach
W walce o klienta, znane luksusowe marki zmieniają swój profil odbiorców, zgodnie ze stwierdzeniem, że kupujący nie ma płci. Typowo męską marką, która skierowała ofertę także do kobiet, jest Johnnie Walker. Producent whisky postawił na promocję nowoczesnego stylu oraz takie akcentowanie cech produktu, by uchodzić za markę dla odbiorcy niezależnie od płci.
6. Social media rosną w siłę

Już dziś można zaobserwować, że social media przestały być nowinką, a stały się normalnym narzędziem biznesowym. Marki, posługując się przede wszystkim treściami obrazkowymi, będą zwiększały zaangażowanie fanów i inspirowały społeczność do udostępniania treści.

7. Marka jest tym, co robi
Coraz większe znaczenie będą miały działania firm, a je tylko hasła. Poza emocjonalnym przywiązaniem do produktów i usług – o lojalności konsumentów względem marki zdecyduje kultura organizacyjna firmy. Przykładem mogą być linie lotnicze Southwest, które prowadząc rekrutację podkreślały, że chcą zatrudniać szczęśliwych ludzi.

źródło

środa, 20 listopada 2013

:: co z tą emeryturą

ZUS czy OFE? Młodzi jakoś nie przywiązują do tego uwagi. Decyzje podejmowane dzisiaj mają przynieść efekty w dalekiej przyszłości, więc wielu wcale o tym nie myśli.
Z sondażu zrealizowanego przez TNS Polska na zlecenie tygodnika „Polityka” wzięły udział 1122 osoby w wieku 20-35 lat. Aż 80 proc. ankietowanych uważa, że odprowadzane składki emerytalne to pieniądze, które w dużej mierze są marnowane i nie trafią ani do obecnych, ani do przyszłych emerytów. W to, że państwo będzie w stanie zapewnić im emerytury w przyszłości, wierzy tylko 13 proc., a 78 proc. uważa, że wysokość ich emerytury w ogóle nie będzie związana z kwotą, którą włożą do systemu, lecz o wszystkim ich zdaniem zadecyduje przyszły rząd. Co więcej, 46 proc. młodych, którzy wzięli udział w badaniu, nie zgodziło się ze stwierdzeniem, że składki emerytalne odprowadzane od zarobków są wyrazem solidarności społecznej (32 proc. potwierdziło tę tezę, a 23 proc. nie miało zdania). Tylko 35 proc. pytanych uważa, że odprowadzanie składek emerytalnych jest gwarancją podstawowego bezpieczeństwa w podeszłym wieku.

Sonda: Co studenci wiedzą o zmianach w OFE

Młodych, z oczywistych powodów interesuje bardziej to jaka pracę mogą dostać i ile w niej zarobią teraz.
źródło

niedziela, 17 listopada 2013

:: pierwszy w metrze

Kiedy blisko dwa lata temu czytałam doniesienia  o tym  sklepie:


sama technologia wykorzystywana podczas zakupów wydawała się tak odległa i nierzeczywista, że projekt koreańskiego Tesco wydawał się być rodem z filmu science-fiction.
Jednak w dobie globalizacji rozwój technologiczny postępuje z astronomiczną prędkością. Pomysły, które jeszcze do niedawna wydawały się kompletnie futurystyczne, coraz częściej stają się rzeczywistością, by za kilka lat stać się powszechnie stosowanym rozwiązaniem. Tak też stało się w przypadku wirtualnego sklepu rodem z Seulu. Od 5 listopada podobny funkcjonuje na stacji Centrum warszawskiego metra. Na ścianach umieszczono fotografie sklepowych półek w skali 1:1, wypełnionych towarami. Wygląda to tak:
źródło: gazeta.pl


 
 Procedura zakupu jest niezwykle prosta – po zainstalowaniu bezpłatnej aplikacji Frisco.pl na smartfonie lub tablecie wystarczy sfotografować kod, którym opatrzony jest każdy produkt. Tak wybrane towary trafiają do wirtualnego koszyka, a po zatwierdzeniu transakcji są dostarczone pod wskazany adres w dogodnym dla klienta czasie. Pierwsza dostawa jest bezpłatna – o ile zamówienie opiewa na minimum 100 zł, później cena waha się od 10 do 25 zł, w zależności od wartości koszyka i adresu dostawy. Jeśli w sklepie wydamy ponad 250 zł – Frisco.pl dostarczy zakupy bezpłatnie. Dla mnie bardzo przekonujące są również różne opcje płatności – można zapłacić gotówką lub kartą przy odbiorze ( dostawcy Frisco.pl wyposażeni są w mobilne terminale), można wykorzystać kartę w trybie on-line, lub skorzystać z przelewu. Zatem w drodze do domu można rozpocząć zakupy:  świeże pieczywo, słodycze, napoje czy chemię gospodarczą lub artykuły higieniczne są na zdjęciach, to, czego nie znajdziemy na billboardach – możemy zamówić  w internetowej witrynie sklepu.
Oby więcej takich inicjatyw – mogą nimi być na przykład kody QR w gazetkach reklamowych podrzucanych pod drzwi mieszkania.

czwartek, 14 listopada 2013

:: reklama porównawcza

Reklama porównawcza nad Wisłą jest nadal stosunkowo rzadko wykorzystywaną formą promocji. I nic w tym dziwnego, skoro wiele kampanii od razu spotyka się z ostrą reakcją ze strony porównywanych konkurentów.
Dobre obyczaje
Kwestie reklamy porównawczej reguluje w naszym kraju Ustawa z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W myśl tej regulacji „Reklama umożliwiająca bezpośrednio lub pośrednio rozpoznanie konkurenta albo towarów lub usług oferowanych przez konkurenta, zwana dalej »reklamą porównawczą«, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami”.
Najogólniej rzecz biorąc, takie porównanie musi być prawdziwe, czyli opierać się na sprawdzonych informacjach, niewprowadzających konsumenta w błąd. Jakiekolwiek podejrzenie dotyczące uczciwości takiego zestawienia cech różnych produktów czy usług daje podstawę do dochodzenia swoich roszczeń na drodze sądowej, z czego polscy przedsiębiorcy chętnie korzystają.
Z drugiej strony, ubiegłoroczny wyrok w sprawie Tesco – Lidl przypomniał, że zaletą reklamy porównawczej może być dawanie konsumentom wiedzy, na podstawie której mogą oni dokonać lepszego dla siebie wyboru. Oczywiście przy założeniu, że to wiedza rzetelna.
Cała sprawa dotyczyła tego, że Tesco przy półkach z wybranymi towarami zamieszczało informacje o cenach analogicznych produktów u konkurencji, głównie w dyskontach Lidl i Biedronka. O ile sąd pierwszej instancji przyznał rację Lidlowi, który wskazywał na celowe obniżanie cen przez Tesco przy wybranych produktach (obniżka dotyczyła ponad tysiąca pozycji z asortymentu), o tyle już sąd apelacyjny uchylił poprzedni wyrok.
Patrząc na wynik sporu Tesco i Lidla oraz przebieg tegorocznego spięcia pomiędzy siecią Plus i Orange, można przypuszczać, że na polskim rynku pojawi się więcej kampanii promocyjnych opartych na porównaniach.
Telekomy w akcji
Reklamowym thrillerem tej jesieni była konfrontacja Plusa z Orange. Działania zaczepne rozpoczął Plus, inicjując kampanię „Internet w Plusie szybszy od Neostrady”. W jej ramach porównywał on prędkość Internetu stacjonarnego z Orange ze swoim flagowym produktem, czyli LTE. Posłużył się przy tym spotem reklamowym ze słynną, jak się później okaże, Baśką.
 
 

Reakcja Orange była natychmiastowa. Telekom zwrócił się do sądu z wnioskiem o zablokowanie reklam. Plus apelował, by konkurować „na oferty, nie na pozwy”, ale nie zmieniło to decyzji Orange.
Równolegle powstał więc film reklamowy z najsłynniejszymi polskimi brand heroes – Sercem i Rozumem.
 
 
Mimo że finalnie sąd odrzucił wniosek Orange o zablokowanie reklam Plusa, to właśnie „Pomarańczowi” wyszli ze starcia z tarczą, a nie na niej. Film z Baśką zrobił furorę w Internecie, notując ponad milion wyświetleń – przy niecałych stu tysiącach odsłon klipu Plusa.
Na pytanie w sondach internetowych (np. na portalu Gazeta.pl), która reklama była „twoim zdaniem” lepsza, większość ankietowanych wskazała na produkcję z Sercem i Rozumem. Wizerunkowo zyskał Orange, a Plus – niewykluczone, że stracił część przyszłych klientów, myślących o zmianie Neostrady na Internet mobilny.
 
Można przypomnieć też dwie bardzo dobre produkcje z rynku amerykańskiego. Pierwsza to projekt Audi, druga wyszła od BMW.
 
 
 
 
Jak widać mozna to robić na poziomie i z klasą. Mam nadzieje, że ten kierunek będzie sie rozwijał, bo to zawsze miło popatrzeć na pomysłowa rywalizację w walce o klienta.